 |
Forum Mieszkańców Rudnika nad Sanem
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ramzes
Zaglądajacy

Dołączył: 26 Lis 2006
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 13:29, 01 Wrz 2007 Temat postu: Nasi w Nowym Tomyślu |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
aktxy
Bywalec

Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:00, 02 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
To jakas pomylka, bo pani dyrektor moku oprowadzala mnie po centrum w piatek,a moich rodzicow dzisiaj. Notabene byli zachwyceni podawaniem kawy do ogladania filmow o wikliniarstwie w sali obrad centrum! Najwidoczniej delegacja pojechala bez dyrektorki centrum wikliniarstwa. Widocznie ona nie musi widziec innego wikliniarstwa niz nasze? A moze ktos inny zajal jej miejsce? Taka mysl nasuwa sie po przeczytaniu i obejrzenu zdjecia.Moze nastepnym razem? Kiedy bedzie nastepny konkurs w Nowym Tomyslu?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ramzes
Zaglądajacy

Dołączył: 26 Lis 2006
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:21, 02 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
aktxy napisał: | To jakas pomylka, bo pani dyrektor moku oprowadzala mnie po centrum w piatek,a moich rodzicow dzisiaj. Notabene byli zachwyceni podawaniem kawy do ogladania filmow o wikliniarstwie w sali obrad centrum! Najwidoczniej delegacja pojechala bez dyrektorki centrum wikliniarstwa. Widocznie ona nie musi widziec innego wikliniarstwa niz nasze? A moze ktos inny zajal jej miejsce? Taka mysl nasuwa sie po przeczytaniu i obejrzenu zdjecia.Moze nastepnym razem? Kiedy bedzie nastepny konkurs w Nowym Tomyslu? |
Ta pani jest po prostu szybka, błyskawicznie załatwila sprawę.
A tak poważnie, Echo Dnia napisało, że w sobotę Centrum bedzie czynne od 14 do 10! (zamiast do 19).I co, uwierzyłeś?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Hubert44
Aktywny forumowicz

Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 8:15, 06 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Nowy Tomyśl: Trzy dni z wikliną
Jacek Łuczak
2007-09-02, ostatnia aktualizacja 2007-09-02 19:34
[link widoczny dla zalogowanych]
Od piątku do niedzieli w Nowym Tomyślu wszystko kręciło się wokół chmielu i wikliny. Jarmark przyciągnął tysiące widzów z kraju i zagranicy.
Jedną z najciekawszych imprez towarzyszących jarmarkowi był Konkurs Plecionkarski, w którym po raz pierwszy - oprócz polskiej - wzięły w nim udział grupy z Francji i Ukrainy. Międzynarodowe było też jury, w składzie którego znaleźli się Japonka i Niemiec.
Konkurs zespołowy, który odbył się w sobotę, wygrała grupa z Francji. Pokazała ciekawy kolaż: postać człowieka zrobioną z różnego rodzaju wiklinowych koszy. - Zrobiło to na nas spore wrażenie, bo postać została wykonana z naprawdę dużą swobodą - opowiada Jędrzej Stępak, przewodniczący jury, twórca stojącego w Nowym Tomyślu największego na świecie kosza wiklinowego.
Drugie miejsce zajęła grupa z Rybnika, która stworzyła wiklinowego smoka, a trzecie - zespół z Nowego Tomyśla, który zaprezentował wiklinową wariację na temat słynnego obrazu Salwadora Dali z "płynącymi" zegarami. Czwartą lokatą może pochwalić się zespół z Ukrainy za kosz w kształcie olbrzymiej wazy.
W niedzielę w konkursowe szranki stanęli twórcy indywidualni. Najmłodszy miał 12 lat, a najstarszy - 70 lat.
Przez trzy dni w Nowym Tomyślu każdy znalazł coś dla siebie. Oprócz tradycyjnych atrakcji chmielo-wikliniarskich, zorganizowano mnóstwo turniejów: strzeleckie, wędkarskie, piłkarskie, tenisowe, badmintonowe, siatkarskie, a nawet brydżowe. Zmotoryzowani mogli wziąć udział w rajdzie samochodowym, a miłośnicy gołębi pocztowych mogli oglądać ich konkursowy przylot z Lipska. Także melomani nie mogą się czuć zawiedzeni. W Nowym Tomyślu zagrali: Kombi, Reni Jusis i Robert Janowski.
Jarmarki Chmielo-Wikliniarskie odbywają się w Nowym Tomyślu regularnie pod koniec sierpnia już od 10 lat. Ta gmina jest prawdziwym zagłębiem chmielowym i wikliniarskim. Plantacje wikliny zajmują tam prawie 300 ha, a plecionkarstwem trudni się 40 miejscowych zakładów. W Nowym Tomyślu stoi największy na świecie wiklinowy kosz, jedyna w Polsce wiklinowa muszla koncertowa, w mieście można zobaczyć też wiklinowe płoty, bramy i kwietniki. Z wikliny produkuje się tam nawet trumny. Od 1985 r. można zwiedzać ekspozycję Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Hubert44
Aktywny forumowicz

Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 423
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 8:16, 06 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
"Drugie miejsce zajęła grupa z Rybnika" - myślę, że chodzi tu nie o Rybnik, a o Rudnik nad Sanem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ramzes
Zaglądajacy

Dołączył: 26 Lis 2006
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 18:39, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Witam! Podaje za Kopernikiem, pozdrawiam:
8.09.2007
Z prasy lokalnej
Nasza ekipa wystartowała w międzynarodowym konkursie i zajęła drugie miejsce
Rudnik stoi wikliną i ma mistrzów wyplatania
Wikliniarze z Rudnika nad Sanem po raz pierwszy wystartowali w międzynarodowym konkursie wyplatania
w Nowym Tomyślu. Ich wiklinowy ptak zajął drugie miejsce. Ulegli tylko francuskiej ekipie.
Wyjazd rudnickich wikliniarzy na pierwsze międzynarodowe zawody wyplatania do Nowego Tomyśla stał
się punktem honoru nie tylko władz miasta, ale również wikliniarzy. Co warto podkreślić, poprzeczka postawiona została wysoko. Nie dość, że musieli się zmierzyć z "rodzimą konkurencją" z Nowego Tomyśla, to jeszcze na ich terenie. Smak rywalizacji miały jeszcze dodać ekipy z kilku krajów europejskich. Jak im poszło ?
Próbnie na podwórku
Rudnicki tandem w składzie Maria i Ryszard Makowscy wyplata wiklinowe arcydzieła już od dziesiątków lat -
jeszcze w domu postanowili spróbować wypleść wiklinowego ptaka. To właśnie ta rzeźba, zaprojektowana
przez Elżbietę Bis, miała zostać wypleciona podczas konkursu w Nowym Tomyślu.
- Nie mogliśmy ryzykować - opowiada Maria Machowska, która wspólnie z mężem Ryszardem stanowiła
rudnicką drużynę. - Musieliśmy być pewni, że uda się nam wykonać wiklinowego ptaka w ciągu ośmiu godzin.
Wszystkie dokumenty otrzymane od organizatorów wskazywały, że rzeźba powinna powstać od "A" do "Z"
podczas konkursu. To właśnie czas był największym wyzwaniem.
Na miejscu okazało się, że jest jednak inaczej. Rzeźby mogły też być częściowo wyplecione i część zespołów
miała już przygotowane elementy. Im wystarczyło jedynie je poskładać. Początek nie był więc optymistyczny. Jednak pierwsze godziny konkursu sprawiły, że zespół nabrał sił i wiary w siebie. Z godziny na godzinę szło im
coraz lepiej.
- Dla mnie ten regulamin był trochę dziwny - dodaje pani Maria. - To tak jakby przyjść na maturę z częściowo napisaną pracą. My zrobiliśmy wszystko od podstaw i za to właśnie zostaliśmy docenieni przez publiczność.
Podczas wyplatania przychodzili do nas i gratulowali nam pomysłu i kunsztu. Podsumowując konkurs, była to chyba jedyna organizacyjna wpadka" z tym regulaminem. Trochę żałowaliśmy, że nie mogła głosować publiczność, bo wtedy zwycięstwo mielibyśmy w kieszeni.
Kiedy rudniccy wikliniarze zmagali się z wyplataniem wiklinowego ptaka, francuska ekipa praktycznie musiała tylko poskładać swoją rzeźbę z wcześniej przywiezionych elementów. Choć trzeba przyznać, że pomysł był oryginalny
i wart nawet pierwszej nagrody.
Na miasto lub do muzeum
Rudnicka drużyna dość sprawnie poradziła sobie z wyplataniem wiklinowego ptaka. - Choć musieliśmy wykonywać rzeźbę od podstaw, to jednak my zgłosiliśmy ukończenie jako pierwsi - dodaje Ryszardi Machowski.
- Później były już obrady jury i wyniki. Za zajęcie drugiego miejsca dostaliśmy puchar, który natychmiast przekazaliśmy na ręce naszego burmistrza. Oczywiście organizatorzy zaprosili nas też na następny konkurs. Zobaczymy, jak pozwoli zdrowie, to pojedziemy. Prawdopodobnie poszerzymy też skład, bo wyraźnych chęci do konkursowego wyplatania nabrała też córka.
Rzeźba wykonana przez państwa Machowskich stanie na jednym z placów w Nowym Tomyślu lub w muzeum wikliniarstwa. Tak samo jak i pozostałe wykonane rzeźby. Jury przyznało pierwsze miejsce francuskiej ekipie,
drugie zajęli wikliniarze z Rudnika nad Sanem, trzecie gospodarze, a czwarte ukraińska ekipa. Kopia rzeźby wykonana przez państwa Machowskich od wczoraj pływa już na stawie przy rudnickim młynie.
[Sławomir Czwal, Echo Dnia]
___________________________________
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Albert Suski
Początkujacy

Dołączył: 03 Paź 2006
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:16, 10 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Pewnie myśleli, że w mniejszych miastach nie da się robić takich rzeczy!
I stąd błąd w nazwie miasta!
A daje się! Daje!
Rudnik! Rudnik! Rudnik!
Machowscy! Machowscy! Machowscy!
Ela Bis! Ela Bis! Ela Bis!
Waldek!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|